Fazelgayrimenkul
Poradniki

4 błędy przy staraniu się o certyfikat BREEAM In-Use

Autor Elżbieta Nowak, Ekspert BREEAM·5 grudnia 2024·8 min czytania

Certyfikat BREEAM In-Use to nie jest dyplom za dobre chęci, tylko twardy dowód na to, że budynek nie marnuje pieniędzy właściciela. W Fazelgayrimenkul od 2017 roku widzimy te same potknięcia przy modernizacji krakowskich biurowców, które kosztują zarządców tysiące złotych w niepotrzebnych ekspertyzach. Poniżej przedstawiamy konkretne fakty, które pozwolą przejść przez audyt bez poprawiania dokumentacji pięć razy.

Gromadzenie makulatury zamiast dowodów

Pierwszy i najbardziej kosztowny błąd to próba udowodnienia wszystkiego naraz bez posiadania twardych danych z ostatnich 12 miesięcy. Zarządcy często przesyłają nam skany instrukcji obsługi centrali wentylacyjnej z 2014 roku, myśląc, że to wystarczy do zdobycia punktów w kategorii Zarządzanie. Audytor BRE Global nie szuka starych papierów, które leżały w piwnicy przez 8 lat, ale aktualnych protokołów z przeglądów wykonanych w ostatnim kwartale. Na przykład, przy certyfikacji biurowca przy ul. Mogilskiej w Krakowie, musieliśmy odrzucić 147 stron nieaktualnych raportów pożarowych, które nie miały żadnej wartości dla asesora.

Zamiast zbierać każdy świstek, skup się na fakturach za media i raportach z serwisu systemów BMS. Konkretnie interesują nas dane o zużyciu energii elektrycznej i wody, które są rozliczane co miesiąc. Widzieliśmy przypadki, gdzie brak jednego raportu z kontroli wycieków wody z marca 2023 roku obniżył ocenę końcową o całe 4%. To boli najbardziej, bo wystarczyło 15 minut pracy konserwatora, żeby ten dokument przygotować w terminie. W Fazelgayrimenkul zawsze zaczynamy od audytu szaf pancernych i serwerów klienta, żeby sprawdzić, co faktycznie nadaje się do wysłania, a co jest tylko zbędnym balastem.

Warto też pamiętać, że dokumentacja musi być spójna. Jeśli w jednym raporcie twierdzisz, że oświetlenie LED obejmuje 87% powierzchni biurowej, a w planie konserwacji masz wpisane zamówienia na stare świetlówki fluoroscencyjne, audytor od razu to wyłapie. Taka niespójność cofa proces o co najmniej 3 tygodnie, bo trzeba zamawiać nową inwentaryzację oświetlenia. Konkrety na stole to podstawa: jeśli masz 42 czujniki ruchu w łazienkach, to musisz mieć dowód ich montażu i potwierdzenie, że faktycznie działają, a nie tylko figurują w projekcie budowlanym sprzed dekady.

Audytor nie chce widzieć sterty makulatury. Chce dowodów na to, że Twoje systemy faktycznie oszczędzają prąd i wodę.
Gromadzenie makulatury zamiast dowodów

Liczniki, które mierzą wszystko i nic

Druga kwestia to system opomiarowania. Wiele biurowców, które modernizowaliśmy w okolicach Kazimierza, posiadało tylko jeden główny licznik prądu na cały obiekt. Dla BREEAM In-Use to sytuacja niedopuszczalna, jeśli celujesz w ocenę Very Good lub wyższą. Musisz wiedzieć dokładnie, ile prądu zużywa klimatyzacja na 3. piętrze, a ile oświetlenie w garażu podziemnym. Bez podliczników nie masz szans na punkty w kategorii Energia, która jest najlepiej punktowana. W jednym z projektów dołożenie 11 inteligentnych podliczników pozwoliło nam zidentyfikować wyciek energii w serwerowni, który kosztował właściciela 2 150 PLN miesięcznie.

Często spotykamy się z oporem: 'Przecież to dodatkowy koszt'. Owszem, montaż systemu monitoringu mediów kosztuje, ale zwrot z inwestycji przy obecnych cenach prądu następuje zazwyczaj po 14 miesiącach. BREEAM wymaga, aby dane były zbierane i analizowane co miesiąc, a nie raz w roku przy rozliczaniu czynszu. Jeśli Twoja ekipa techniczna nie wie, dlaczego zużycie energii wzrosło o 12% między lutym a marcem, to znaczy, że nie panujesz nad budynkiem. A brak panowania to brak certyfikatu na wysokim poziomie.

Problem z licznikami to nie tylko prąd. Woda jest równie ważna, choć często traktowana po macoszemu. System wykrywania wycieków, który odcina dopływ wody po godzinie 18:00, jeśli wykryje nienaturalny przepływ, to w BREEAM standard. Jeśli masz stary biurowiec, wystarczy zamontować elektrozawór sterowany zegarem astronomicznym. Kosztuje to około 3 800 PLN, a daje pewność, że pęknięta rura w toalecie na 4. piętrze nie zniszczy sufitów w całym pionie przez weekend. To są te małe kroki, które budują realną wartość nieruchomości i obniżają rachunki za media.

Liczniki, które mierzą wszystko i nic

Ignorowanie ekologii wokół budynku

Trzeci błąd to myślenie, że ekologia kończy się na progu budynku. BREEAM In-Use ocenia też to, co dzieje się na działce. Jeśli masz betonowy parking i dwa uschnięte tuje, nie licz na punkty w sekcji Land Use and Ecology. Wielu właścicieli budynków w Krakowie zapomina, że nawet mały ogród deszczowy czy 3 budki dla jerzyków mogą podbić ocenę. W 2022 roku modernizowaliśmy otoczenie niewielkiego biurowca przy ul. Szlak. Posadzenie 14 gatunków rodzimych roślin i montaż hotelu dla owadów kosztowało ułamek kwoty wydanej na klimatyzację, a przyniosło 5 cennych punktów w audycie.

Audytorzy patrzą na bioróżnorodność. Nie wystarczy skosić trawnik. Musisz mieć plan zarządzania terenem zielonym, który mówi, że nie używasz szkodliwych pestycydów i dbasz o retencję wody opadowej. Jeśli deszczówka z Twojego dachu spływa prosto do kanalizacji, tracisz szansę na zysk z każdego metra. My montujemy proste zbiorniki na wodę szarą, którą później podlewamy rośliny na zewnątrz. To oszczędność rzędu 430 PLN miesięcznie w skali średniego biurowca, a jednocześnie potężny argument w procesie certyfikacji.

Kolejny aspekt to zanieczyszczenie światłem. Jeśli Twoje reflektory na elewacji świecą prosto w niebo, szkodzisz ptakom i marnujesz energię. Wymiana opraw na takie z odcięciem górnej emisji światła (tzw. full cut-off) to standard BREEAM w praktyce. Widzieliśmy projekty, gdzie zmiana kąta nachylenia 8 lamp zewnętrznych pozwoliła domknąć kategorię zanieczyszczeń. To nie są kosmiczne technologie, tylko prosta inżynieria i dbałość o detale, o których zapominają architekci skupieni wyłącznie na wyglądzie fasady.

Ekologia to nie tylko panele na dachu. To też zbiornik na deszczówkę i odpowiednie oświetlenie parkingu.
Ignorowanie ekologii wokół budynku

Samodzielna walka z platformą online

Ostatni błąd to próba przejścia przez proces bez profesjonalnego wsparcia. Platforma BRE Global jest skomplikowana, a pytania audytowe bywają podchwytliwe. Samodzielne wypełnianie ankiety przez pracownika administracji, który nigdy nie widział technicznej specyfikacji kotłowni, kończy się zazwyczaj fiaskiem. Mieliśmy klienta, który przez 9 miesięcy próbował sam certyfikować budynek, tracąc czas na zbieranie dowodów, które nie miały znaczenia. Kiedy przejęliśmy projekt, w 14 dni wyprostowaliśmy strukturę dokumentów i złożyliśmy gotowy wniosek.

Asesor BREEAM jest po to, żeby sprawdzić fakty, a nie żeby uczyć Cię, jak zarządzać biurem. Jeśli nie masz przygotowanego audytu energetycznego zgodnego z normą PN-EN 16247, to nawet nie podchodź do certyfikacji. To jest fundament, bez którego cała reszta się sypie. W Fazelgayrimenkul zawsze delegujemy jedną osobę z zespołu, która zajmuje się tylko kontaktem z audytorem, żeby odpowiedzi na pytania uzupełniające trafiały do Londynu w ciągu 48 godzin. Opieszałość w komunikacji to najprostsza droga do wygaśnięcia terminu rejestracji projektu.

Pamiętaj, że certyfikat In-Use jest ważny tylko 3 lata. Jeśli raz zrobisz to źle, będziesz musiał poprawiać błędy przy każdej recertyfikacji. Warto zainwestować w porządny audyt wstępny, który wskaże 'luki' w budynku. Koszt takiego audytu to zazwyczaj od 3 200 do 5 500 PLN, zależnie od wielkości biurowca, ale te pieniądze zwracają się już przy pierwszym etapie weryfikacji. Unikasz płacenia za certyfikat, którego i tak byś nie dostał z powodu braku podstawowych systemów oszczędnościowych.

Samodzielna walka z platformą online

Plan naprawczy dla Twojego biurowca

Jeśli chcesz zacząć teraz, najpierw sprawdź daty na swoich ostatnich przeglądach technicznych. Budynek musi działać stabilnie przez co najmniej rok, żeby dane były wiarygodne. Nie próbuj 'podkręcać' wyników na miesiąc przed audytem, bo skokowe zużycie mediów wygląda podejrzanie w arkuszach Excel. W Fazelgayrimenkul sugerujemy rozpoczęcie od analizy rachunków za prąd z ostatnich 2 lat. Jeśli widzisz dziwne skoki zużycia w nocy, to znak, że systemy HVAC wymagają regulacji przed wizytą asesora.

Kolejnym krokiem jest sprawdzenie polisy ubezpieczeniowej i planów ewakuacji. To najprostsze punkty do zdobycia, a często ich brakuje w wersji cyfrowej. Przygotuj folder na wspólnym dysku, podziel go na kategorie zgodnie ze standardem BREEAM (Energia, Woda, Odpady, Transport itd.) i zacznij tam wrzucać potwierdzone dokumenty. Jeśli masz fasadę solarną, przygotuj certyfikaty mocy paneli i raporty z produkcji prądu od dnia montażu. To twarde liczby, które audytorzy kochają najbardziej.

Na koniec zastanów się, czy Twój zespół techniczny jest gotowy na pytania. Audytor może podejść do konserwatora i zapytać o sposób segregacji odpadów niebezpiecznych (np. zużytych świetlówek czy baterii). Jeśli pracownik nie wie, gdzie jest karta przekazania odpadu, tracisz punkt za świadomość ekologiczną personelu. Edukacja pracowników to najtańszy element certyfikacji, a często decyduje o przejściu z oceny Good na Very Good. Niższe rachunki za prąd to efekt pracy maszyn, ale certyfikat to efekt pracy ludzi.

Plan naprawczy dla Twojego biurowca

Informacje prawne

Informacje na tej stronie służą wyłącznie celom ogólnym i nie stanowią porady inwestycyjnej.

Fazelgayrimenkul Sp. z o.o. · ul. Szewska 4, 31-009 Kraków, Polska · NIP: 6762491054 · KRS: 0000612974 · REGON: 122849103 · Kapitał zakładowy: 250 000 PLN

+48 12 421 95 62 · invest@fazelgayrimenkul.com